Dawno temu w Polsce, czyli 5-lecie bloga

Dawno, dawno temu, gdzieś w środkowej Polsce, żyła sobie dziewczynka imieniem Dominika. Dziewczynka żyła beztrosko i radośnie. Lubiła się uczyć, a jej pasją było czytanie. W głębi duszy jednak dziewczynka zawsze marzyła o wielkiej karierze. Dominika miała jednak jedną, poważną wadę: była straszliwie nieśmiała. Nie wyobrażała sobie więc rozmów z obcymi ludźmi, a na samą myśl o jakimkolwiek publicznym występie, zżerał ją stres.
Nasza historia zaczyna się w listopadzie 2009 roku, kiedy Dominika wchodzi do sali lekcyjnej, a koleżanki zaczynają opowiadać jej o nowym serialu, który ma pojawić się na stacji Nickelodeon. Nasza bohaterka lubiła bajki tej stacji, ale po dość chaotycznej opowieści koleżanek o nowym serialu, nie sądziła, że zostanie jego fanką. Mimo to postanowiła obejrzeć jednak pierwszy odcinek i przekonać się, czy na pewno serial nie przypadnie jej do gustu.
W pewien poniedziałek, zaraz po powrocie do domu, włączyła telewizor i czekała na pilotażowy odcinek serialu, o którym opowiadały jej koleżanki. Lekko podekscytowana i zaciekawiona obejrzała nowy program, a opowieść o czterech chłopakach z Minnesoty, skradła jej małe, dziecięce serduszko.
Od tej pory Dominika oglądała każdy odcinek serialu z szerokim uśmiechem na ustach. Z pomocą rodziców zaczęła nawet szukać informacji o chłopakach, dzięki czemu dowiedziała się, że zespół z serialu istnieje naprawdę. Chciała jednak wiedzieć więcej. Czytała więc na temat chłopaków artykuły, ciekawostki, oglądała ich zdjęcia i wsłuchiwała się w ich piosenki. Zespół nazywał się Big Time Rush i stał się jej numerem 1.
Pewnego dnia, kiedy Dominika potwornie się nudziła, a pod ręką nie było nic nowego do przeczytania, odpaliła Internet. Zaciekawiona postanowiła sprawdzić, czy istnieją gdzieś może opowiadania o jej ukochanym zespole. Możecie tylko wyobrazić sobie radość dziewczynki, kiedy zobaczyła mnóstwo linków, kierujących ją do fanowskich opowiadań. Czytała wszystkie, jakie tylko znalazła. Nigdy jednak nie udzielała się w komentarzach pod nimi. Czytanie opowiadań zabrało naszej bohaterce cztery lata. Cztery lata, po których trafiła na bloga, który podsunął jej szalony pomysł.
W ten właśnie sposób 23 listopada 2013 roku, z małą pomocą rodziców, Dominika założyła bloga, na którym właśnie jesteście. Wtedy też pojawił się post, opisujący bohaterów jej pierwszego opowiadania.
Domi Schmidt, bo taki właśnie pseudonim sobie nadała, zawsze lubiła pisać, ale nigdy nie było to jej wielką pasją. Zawsze ciągnęło ją do książek i czytania,pisanie zaś było na drugim planie. Kiedy jednak Domi napisała pierwszy rozdział swojego pierwszego opowiadania, poczuła że nie ma już odwrotu, a pisanie stało się jej największą pasją.
Po opublikowaniu pierwszego rozdziału na blogu, nasza bohaterka była z siebie niesamowicie dumna. Nawet nie wiecie, jak wielka była jej radość, kiedy na jej blogu pojawiło się pierwsze 100 wyświetleń. Dominika nie przypuszczała nawet bowiem, że uda jej się zdobyć choćby 10 wyświetleń. Był to więc dla niej wielki sukces.
Dziewczyna prowadziła bloga przez kilka lat, czasem z długimi przerwami, spowodowanymi jej szkołą, jak również sprawami prywatnymi. Nigdy jednak się nie poddała i nie zrezygnowała z bloga, którego prowadzenie sprawiało jej wielką przyjemność. I choć na początku pisanie opowiadania było dla niej jedynie dobrą zabawą, z czasem stało się czymś więcej. Po paru latach tworzenie opowieści stało się dla niej bowiem odskocznią od życia codziennego, a blog ze zwykłej strony internetowej zmienił się dla Dominiki w jej własny kąt, w którym istniała tylko ona i jej wyobraźnia.
Lata mijały, a dziewczyna, jak i jej blog, nieustannie się rozwijali. To właśnie dzięki tej jednej stronie internetowej, całe życie Domi uległo gigantycznej zmianie. Nastolatka z czasem stała się bardziej śmiała, a pisanie przerodziło się w coś, z czym Dominika postanowiła związać swoją przyszłość.
Teraz dziewczyna ma 17 lat, na koncie dwa blogi i kilkanaście oneshotów, a jej miłość do Big Time Rush nadal trwa i nie zapowiada się na szybkie jej zakończenie. Pomimo tego wszystkiego Domi nadal nie może jednak uwierzyć, że od powstania jej bloga minęło już 5 długich lat, a wszystko przecież jeszcze przed nią.
______________________________________________________
Witajcie!
Po dość długiej przerwie wracam do Was ze specjalnym oneshotem, napisanym z okazji 5-lecia bloga! Tak kochani, od opublikowania pierwszego posta, minęło już 5 lat, a ja naprawdę nie mogę w to uwierzyć.
Chciałam, żeby ta rocznica była inna niż poprzednie. Chciałam, żeby była wyjątkowa. Właśnie dlatego oneshot jest w innej formie niż dotychczas zwykłam pisać. Dlatego też jednorazówka ta opowiada historię moją i bloga. Nie powstałaby jednak ona, gdyby nie Wy - moi czytelnicy. Wiem, że mówię to co roku, ale DZIĘKUJĘ. Jestem Wam niesamowicie wdzięczna za to, że czytacie rozdziały, a niektórym z Was zdarza się nawet napisać komentarz. Jestem Wam bardzo, bardzo wdzięczna za motywację, jaką mi dajecie. Dzięki Wam wciąż chcę rozwijać moją pasję, z którą już od dawna wiążę moje dalsze życie. Raz jeszcze - DZIĘKUJĘ.
Mam nadzieję, że będziecie też ze mną podczas następnych rozdziałów, z którymi startujemy już od 3 grudnia. Uwierzcie mi, będzie się działo.
Do następnego.

3 komentarze:

  1. kochana <3 w końcu znalazłam aktywny blog <3 Lofff

    OdpowiedzUsuń
  2. fajny Ci wyszedł ten post… Taki bajkowy. Wiem, jak to jest zaczynać, więc znam te uczucia.

    OdpowiedzUsuń

Wydarzenia przedstawione w opowiadaniu są jedynie wytworem mojej wyobraźni i nie miały miejsca w realnym świecie.
Wszelkie zbieżności imion i nazwisk są przypadkowe.
Niektóre informacje zostały zmienione na potrzeby opowiadania.
Enjoy! :D